piątek, 30 listopada 2012

Rozdział 19: „Would you tell me how could it be any better than this…?”







MUSIC

Obudziłam się z uczuciem lekkiego zamroczenia, tak, że dopiero po chwili zorientowałam się, gdzie tak naprawdę jestem i co tam robię. Byłam na Zakhyntos, razem z Gi, Savie i chłopakami… a jeden z nich był już moim chłopakiem. Uśmiechnęłam się, powoli prostując trochę ścierpniete nogi pod prześcieradłem ( nie mieli tutaj kołder ze względu na ciepły klimat), nadal nie otwierając oczu. Czułam promienie słońca na mojej twarzy, ale w końcu byłam na wakacjach – mogłam spać tak dugo, jak chciałam; wylegiwać się tak długo, jak tylko miałam ochotę. Przewróciłam się na brzuch, z zamiarem pospania, chociaż jeszcze godzinkę, półtorej, gdy nagle rozległo się dudniące pukanie do drzwi naszego pokoju. Gdzieś po lewej stronie jęknęła Savie, mrucząc coś z niezadowoleniem. Gdy ponownie gość zapukał, Georgia warknęła:

- Niech ktoś w końcu otworzy!

- Chyba śnisz! – odpowiedziała jej Savie, opatulając się szczelniej w prześcieradło.

- No, ruszcie sięęęęęę…! – jęknęłam przeciągle, zatykając uszy, chowając głowę pod poduszkę.

Savie prychnęła, a potem usłyszałam, jak wstaje bardzo powoli, człapiąc przy tym nogami jak stary dziadek. Drzwi zaskrzypiały przeraźliwie, gdy uchyliła je lekko, aż musiałam przycisnąć mocniej poduszkę do uszu. Rozległy się jakieś ciche szepty, gdy nagle Georgia wydarła się:

- Kurde, żeby przychodzić o tej godzinie! Toż to noc jeszcze! Banda popaprańców! Wynocha! – coś ze świstem przeleciało przez pokój, a potem uderzyło w drzwi; zachichotałam cicho, nadal ukryta pod poduszką.

A potem, z głuchym warkotem, Gi opadła na poduszki, mamrocząc coś jeszcze do siebie. Savie zamknęła drzwi za naszymi gośćmi; miałam już podejrzenia, kto to mógł być, ale byłam zbyt śpiąca, by się ruszyć, a tym bardziej cokolwiek powiedzieć. Nie drgnęłam nawet, gdy materac ugiął się z jednej strony, gdy ktoś na nim usiadł. Poczułam delikatne palce sunące po moim, okrytym materiałem, ramieniu, a potem zaprotestowałam cicho, gdy poduszka zaczęła się samoistnie unosić. Przytrzymałam ją rękoma, ale nie byłam na tyle rozbudzona, by rzeczywiście wygrać; w końcu odpuściłam i pozwoliłam ktosiowi odsłonić swoją twarz.

Mruknęłam, gdy opuszki palców musnęły mój podbródek i policzek; pozwoliłam sobie na powolne otworzenie oczu i spojrzałam, z pomiędzy rzęs, na skąpanego w słońcu Niall’a, ubranego w biały t-shirt i spodenki do kąpieli. Uśmiechał się szeroko, patrząc na mnie skupionym wzrokiem.

- Daj mi spać – odwróciłam się do niego tyłem, dla przekory.

- No, ej no! – pewnie wykrzywił usta w podkówkę – Tak powinno się traktować swojego chłopaka?

Nagle rozmowy, które rozbrzmiewały w tle, ucichły; jęknęłam, robiąc facepalma. Niall jak coś czasami wypalił... to miałam go ochotę zakopać pod ziemią i nie wypuszczać. Od razu też po mojej drugiej stronie, prawie siadając na mojej twarzy, usadowił się Louis, szczerząc się do mnie jak pojebany. Zmierzyłam go tylko wzrokiem i stwierdziłam, że wolę już Niall’a, niż jego, więc ponownie przewróciłam się na drugi bok.

Savie odchrząknęła:

- Czy my czegoś nie wiemy?

Obróciłam się na plecy, wyciągając ręce do góry i majtając nimi w geście bezradności.

- Zostawcie mnie w spokoju! – rzekłam tylko, marszcząc brwi.

- Nie ma mowy – Harry podparł się na Lou, patrząc na mnie przenikliwym wzrokiem – Nie wypuścimy cię, dopóki nie dowiemy się wszystkiego.

Parsknęła ironicznym śmiechem.

- Chyba śnisz – skwitowałam, po czym oparłam głowę na udzie Niall’a, ponownie zamykając oczy.

Niall zaczął mnie delikatnie głaskać po włosach, odgarniając je z mojej twarzy, a Savie i Gi zmówiły się, by robić za chórek i wydały z siebie jednocześnie: „awwww!”, na dosyć wysokiej nucie. Zignorowałam je, ale niestety, nawet kołysana przez miarowe głaskanie Niall’a, nie mogłam ponownie zasnąć.

Przydałoby się ogarnąć, pomyślałam, otwierając jedno oko, idealnie skierowane na Niall’a; do głowy przyszedł mi dziwny pomysł.

- Niall, zanieś mnie do łazienki, proooooszę. – zrobiłam słodkie oczka, a Niall tylko westchnął; wiedziałam, że prędzej czy później ulegnie mojej prośbie.

W końcu Niall wstał i zaczął się zastanawiać, jak się zabrać do mojej prośby; wyciągnęłam w jego stronę ręce, by uwiesić się na jego szyi, a on do tego przytrzymał mnie za plecy i za nogi, wkładając przedramię pod zgięcia kolan, bym nie upadła; pachniał morzem, co było tylko trochę dziwne. Tak, ze mną, jak z lalką przeszedł cały pokój i postawił mnie powoli na podłogę na progu łazienki. Chwyciłam się framugi drzwi, by się nie wywrócić, posłałam mu buziaka w powietrzu, a potem zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem, by jeszcze nie pomyślał, że może sobie bezkarnie wchodzić do łazienki, kiedy tam jestem.

Umyłam twarz, tylko lekko potuszowałam rzęsy wodoodpornym tuszem i umyłam zęby. Doprowadziłam moje włosy do porządku spinając je w wysoką kitkę. Od tego wilgotnego klimatu moje blond kosmyki zaczęły się kręcić na końcach. Nie skończyłam nawet toalety, gdy do drzwi zaczęła dobijać się zdenerwowana Savannah.

- Nie jesteś sama tutaj! Muszę się pomalować! Wyglądam jak maszkara! – doszedł do mnie jej podniesiony głos.

- Już kończę! – ostatni raz przejechałam szczotką po włosach, a potem chwyciłam tubkę z kremem do opalania.

Akurat, gdy od kluczyłam drzwi, Savie wpadła do łazienki jak głupia, prawie się przewracając. Nie spodziewała się, że drzwi otworzą się akurat wtedy, gdy na nie naparła. Wpadła na mnie, krzycząc jak opętana. Nie padłyśmy jednak na podłogę, dzięki mojemu refleksowi – szybko przytrzymałam się drzwi, które cudem nie wyrwały się z framugi.

Wyprostowałyśmy się i wybuchłyśmy śmiechem, tak samo jak chłopacy. Zauważyłam, że prawie wszyscy zwalili się na moje puste łóżko. Podeszłam do szczerzących się Zayna, Louisa i Harry’ego, trzymając się pod boki.

- Sio? – zaproponowałam, ale oni nadal się nie ruszali, mając głupawe uśmieszki; westchnęłam i podeszłam do swojej walizki,  by wyciągnąć strój kąpielowy i sukienkę plażową.

Teraz największym problemem było to, jak się przebrać, skoro Savie skupowała łazienkę – i zapewnie nie miała zamiaru wychodzić z niej w najbliższej przyszłości. Westchnęłam, gdy Louis i Harry zaczęli swój dziwny „taniec kurczaka”, przy akompaniamencie śmiechów. Oni naprawdę potrafili zrobić show nawet z czegoś tak nie śmiesznego, jak udawanie drobiu.

- Dajcie mi klucze od waszego „apartamentu”, muszę się przebrać – spojrzałam błagalnym wzrokiem na Liam’a (który zapewne był odpowiedzialny za klucze, jak to Daddy Direction), a ten tylko wzruszył ramionami i rzucił kluczem z zawieszką w moją stronę.

Wsunęłam stopy w klapki i już zamykałam za sobą drzwi, gdy nagle w szparze pojawił się Niall, uśmiechając się szeroko. Praktycznie ten uśmiech nie schodził mu z twarzy, jakby się do niej przykleił. Unosząc brwi, zapytałam się niewerbalnie, czy idzie ze mną, a on tylko lekko przytaknął głową, więc ruszyliśmy kamienną dróżką, a ja miałam gdzieś, że nadal jestem w piżamie (czyli koszulce i majtkach) – cieszyło mnie to, że wszyscy wczasowicze woleli siedzieć nad basenem, niż szwędać się gdzieś pomiędzy domkami.

W ciszy dotarliśmy do apartamentu chłopców. Już chciałam przekroczyć próg, gdy nagle para silnych ramion otoczyła moją talię, a potem uniosłam się nad ziemią. Wydałam z siebie pisk i kurczowo chwyciłam się Niall’a, który podśmiechiwał się jak Joker z filmu o Batmanie.

- Zwariowałeś! – uderzyłam go lekko w ramię.

- Chcę cię tylko przenieść przez próg. – mina słodkiego szczeniaczka działała na mnie bardziej, nić powinna – muszę się przecież wprawiać, co nie?

Nie mogąc wydać z siebie pojedynczego słowa, patrzyłam na Nialla, który wykorzystał chwilę, w której nie odzywałam się i przeszedł przez próg, zabierając ze sobą klucze, które nadal tkwiły w zamku. Nogą zamknął drzwi i postawił mnie na podłodze.

Chciał się wprawić… ale przed czym? Zamrugałam kilka razy, doszukując się jakiegoś drugiego dna w tym zdaniu. Doskonale wiedziałam, o co mu chodzi. Tylko dlaczego nie potrafiłam przyznać się przed samą sobą… no właśnie, że co? Że już widzę przed oczami naszą przyszłość? Że ukazuje się ona w cudownych, pastelowych barwach? Dobrze wiedziałam, że ten sen prędzej czy później się skończy. Najprawdopodobniej moim upadkiem. Bolesnym upadkiem.

Zmarszczyłam brwi i poszłam do łazienki, by się przebrać. Jednak między bogiem, a prawdą, potrzebowałam czegoś więcej, niż ckliwe zapewnienia Nialla. Musiałam być… pewna. Tego, co do niego czuję i co on czuje de mnie. Pokręciłam przecząco głową, gdy doszło do mnie, że myślę… tak, że myślę o tym akcie miłości. Ze mną i Niallem w rolach głównych.

Daleka droga, jakże daleka…

Czy byliśmy gotowi ją przebyć? Czy byliśmy gotowi stawić czoła wszystkim przeciwnościom losu, wszystkim kłodom rzucanym nam pod nogi?

- Czy skoczyłbyś… - zaczęłam szeptać sama do siebie, do swojej siostry w gładkiej tafli lustra, która robiła wszystko na opak – czy byłbyś na tyle odważny… by skoczyć za mną?

Westchnęłam i wróciłam do salonu, w którym czekał Niall, grając sobie na komórce. Przestał, gdy tylko zobaczył, że wróciłam. W jego oczach było tyle uwielbienia… czy rzeczywiście na nie zasługiwałam? Czy zasługiwałam na niego? To przeurocze bóstwo, mieniące się tysiącami kolorów… moje własne, tylko i wyłącznie moje… czy aby na pewno nie marnowało się w moich rękach?

Z wątpliwościami, wymusiłam uśmiech i „wesołym” tonem zapytałam:

- To co, na plażę?




--------------------------------------------

Przepraszam, że tak późno go dodaję! Na pocieszenie mam wiadomość (to dla ludzi, którzy nie czytają moich innych blogów...) WYDAJE KSIĄŻKĘ! Cieszycie się? :D

AHA I PRZEPRASZAM, ALE NIE BĘDĘ ODPOWIADAĆ NA PYTANIA Z LIBSTER AWARDS, DOSTAŁAM NA BLOGACH CHYBA Z 12 NOMINACJI! I PROSZĘ NIE NOMINOWAĆ MNIE WIĘCEJ.

Za bardzo się cieszę na moją książkę, żeby cokolwiek napisać. Żegna was standardowo, Nialler! Do napisania xxx

31 komentarzy:

  1. zaj*bisty rozdział <33333
    Niall jest słoooodki!!!!
    kooocham ;****

    zapraszam do siebie:
    london-is-my-city.blogspot.com

    PS. Sorki za te podwójne literki ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. jak tylko ta twoja książka pojawi się w sklepie obiecuję że polecę po nią tego samego dnia :)
    Rozdział genialny pisz częściej prooooooszę

    zapraszam do mnie :
    http://half-as-much-as-i-love-you.blogspot.com/

    P.S. mój blog nie jest nawet w połowie tak dobry jak twój

    OdpowiedzUsuń
  3. AAA! nawet nie wiesz jak się ucieszyłam jak zobaczyłam, że dodałaś ^^ <3
    Niall przygłup na końcu ^^ ale i tak kochany! :P
    Bo jaki on jest tu cudowny w tym opowiadaniu! NIEREALNIE! :O I za to KOCHAM to opowiadanie! <33333
    to z tym progiem.. ohh Niall <3
    haha akcja w łóżku była świetna :3
    oby tylko Leah niczego nie zepsuła ;/
    dobra to czekam na następny twój cudowny rozdział ! :)) I NAPISZ O CZYM TA TWOJA KSIĄŻKA!! <3 trzeba bedzie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodko <3 Dawaj nexta i zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Rożdział jak zwykle świetny.!!Tu się nic nie zmienia..A co do Niall to on jest tak SŁODKI,że przez całe opowiadanie uśmiechałam się do monitora.Dziękuję za tego bloga;)Gratuluje Książki jestem pewna,że będzie świetna!

    OdpowiedzUsuń
  6. wydajesz książkę? serio? WOW, wiedziałam, że daleko zajdziesz! gratuluję! o czym będzie? kiedy? jakieś spotkania autorskie?
    ahahah, ja i moje suche żarty :D

    Niaaaaall jej się oświadczy? chłopak ma śmiałe marzenia :D optymista...
    Ale i tak go uwielbiam. Ale zabiłabym go, gdyby mnie obudził, nie ma zmiłuj. Ale pewnie potem bym tego żałowała. xD

    Oww, już się nie mogę doczekać kolejnego. W sumie to ci się nie dziwię, że nie odpowiadasz na Libster Award, piszesz 3 blogi, wydajesz książkę i jesteś w maturalnej klasie, a 12 nominacji po 11 pytań to dużo roboty (ja dostałam 1 nominację, like a boss) *.* podziwiam cię normalnie :D

    Cheers xxxx

    royal-life-with-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POWOLI, NIE TYLE PYTAŃ NA RAZ!

      Poza tym, jakbyś nie wiedziała XD (tak, tak pamiętam o naszyjniku!)

      Oświadczy... możeeee ;) x

      Usuń
  7. Łaaaaaaaaaał, nie wierzę! Jesteś prze- prze- przeniesamowita! To opowiadanie z sekundy na sekundę staje się coraz lepsze!

    A co do ksiażki, WIELKIE GRATULACJE!!! Ale to musiało sie tak skończyć, z takim talentem... Napisałabys może coś więcej o niej? bo już stoję w kolejce do księgarni:)

    Oczywiście również GRATULACJE z powodu nominacji, zdecydowanie zasługujesz.

    Ze słodkimi pozdrowieniami,
    jak zwykle,
    Eliza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Więc cóż... Breath się kłania, witam. I już na wstępie mówię. To jest rewelacyjne. Cóż, przeczytałam cały ten blog i po prostu jestem wniebowzięta. Dodałam bloga do zakładek i czekam niecierpliwie na nową notkę. Zachęciłaś mnie do rozpoczęcia pisania własnej przygody, ale nie wiem czy jestem jeszcze gotowa. W każdym razie, jak możesz to odpowiedz na mój kom kiedy mogę spodziewać się nowej notki. Czeekam!

    OdpowiedzUsuń
  9. No to graaaaatulacje !! A o czym będzie książka ?! Strasznie jestem ciekawa !! :D
    Rozdzial genialny ...masz taki talent do pisania , ze nawet ci kariery w przyszlosci nie musze zyczyc bo masz ją zapewnioną ;)
    Nie moge sie doczekac następnego rozdzialu... Moglabym ten blog czytac wiecznie... Pewnie jak go skonczysz to bede go czytac w kółko ;p od początku do konca i tak juz codziennie.
    Neext pleas <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał, to super, że wydajesz książkę ;)
    Rozdział jest świetny, a co do książki to o czym ona będzie?

    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. awww :) swietny ! i ciesze sie ze wydajesz ksiazke ;o trzymam kciuki i prosze zerknij na moje opowiadanie, a jak ci sie spodoba to napisz komentarz. to duzo ci nie zajmie, a poprawi moj humor na pewno

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę? ; D

    PS. U mnie nowy rozdział. Jeśli masz czas to wpadnij: rozne-historie.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozdział!!
    NAprawde był niesamowity, tak jak i cały blog.
    Z niecierpliwością czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę ?? Wiedziałam , że Cię to spodka i szczerze Ci gratuluję.
    Taki talent jak twój powinien wyjść poza internet :3
    < Mam nadzieje , że pochwalisz się tytułem >
    @FoxLexie

    Ps. Blog jest wyśmienity bejbe :*

    OdpowiedzUsuń
  15. ach, Niall ten romantyk!
    Nie no kocham. Kocham. Kocham. Kocham jak piszesz! Masz taki talent, zazdroszczę ci!
    obserwuję i dodaję do listy blogów na http://a-little-of-the-good-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę powiedzieć, że ja też się dziwnie cieszę na twoją książkę :) Mam nadzieję, że jak już się ukaże "zatrudnisz" jakiegoś elfa, który sprawi, że będzie można ją kupić i przysłać do Anglii :) Już się nie mogę doczekać! I koniecznie z autografem!!! Musi być!
    A co do rozdziału, to jakoś dziwnie mnie rozleniwił ;) Jakbym już nie była wystarczająco leniwa ;) Ale te jej powolne budzenie się i szykowanie sprawiło, że miałam ochotę położyć głowę na biurku (z braku męskich kolan w pobliżu) i się zdrzemnąć... Co z tego, że jestem w pracy ;) Podobają mi się te małe gesty między nimi... Niall jest taki uroczy w tym swoim zakochaniu :)
    Z tym przenoszeniem przez próg... Ledwo stali się parą, a już mu się marzy ślubny kobierzec?
    Jak tak patrzę przez okno... Oj, poleżałoby się teraz na takiej plaży...
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :)
    Happy New Year !!!

    @KateStylees
    http://1d-my-little-mystery-girl.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedy ukaże się kolejny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, mam go prawie skończonego... a i tak nie miałam czasu kiedy pisać przez ostatni tydzień przez próbne matury. Przepraszam xx

      Usuń
  18. jejku ja chce następny rozdział .... kocham to opowiadanie :D:D

    OdpowiedzUsuń
  19. gdzie ty się podziewasz ? potrzebujemy nowego rozdziałuuuuu ! czekanie zabija !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, przepraszam :( Wena mnie kompletnie opuściła i do tego mam naukę. :(

      Usuń
  20. jejku codziennie tu zaglądam i czekam na następny rozdział i dalej bd to robić.... boziu niech cię wena znowu nawiedzi !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. codziennie zaglądam na tego bloga po kilka razy dziennie, patrząc czy nie dodałaś noże przypadkiem nowego rozdziału.
    Wiem że masz masę spraw na głowię.. mam nadzieje że nie musimy jeszcze długo czekać na następny rozdział :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Powiedz dokładnie o czym ma być ta książka? :D Wiem, że matura to nie przelewki (moja siostra właśnie poszła na studia)i trzeba zdać ją jak najlepiej, ale naaapisz coś nowego ^^ To.. O czym ta książka?! XD XXX

    Zapraszam do mnie :3
    -----> http://www.friendsareastheangels.blogspot.com/ <-----

    OdpowiedzUsuń
  23. będziesz jeszcze pisać tego bloga ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedy będziesz go pisać,bo ja ciągle wchodzę i patrzę,czy jest coś nowego i tak od listopada..Ja wciąż czekam on jest wspaniały .! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, po maturach zabieram się za nowy rozdział :)

      Usuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  26. To świetnie .!! ;) Bardzo się cieszę,jeżeli być mogła to bym Cię prosiła,abyś mnie zawiadomiła o nowym wpisie , jak już wstawisz.To mój tt ; @Loczus_1D. Czekam niecierpliwie i życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń